logoLATARNIABYTOM

25-lat Architektury-murator /
Akcja / interwencja przestrzenna w Obiekcie Niemożliwym „Latarnia Bytom”
Zapraszamy każdego / wstęp wolny /

kiedy: 25.10.2019 g.18.00
gdzie: Teatr Tańca I Ruchu Rozbark / ul. W. Kilara 29, Bytom
więcej na: architektura25.pl / strona wydarzenia na FB

Światło to życie. Ogrzewa, rozjaśnia, wskazuje drogę, wyłania z mroku. To również energia. W szczególnych sytuacjach także nieme wołanie o pomoc, zwraca uwagę, wzmaga czujność. Alarmuje.

Takiego alarmu potrzeba miastu, miejscu, budynkowi. Potrzeba jeszcze jednego mocnego akcentu, jeszcze jednej próby zwrócenia uwagi na przeszłość ale i przyszłość. Chcemy sprowokować do refleksji.

Każda okazja, aby zwrócić uwagę na Bytom, Śląsk, na dziedzictwo poprzemysłowe, każda okazja, by uratować od zapomnienia choć jeden obiekt, który wpisał się w historię naszych śląskich miast i ludzi, jest dla nas wyzwaniem, szansą, powinnością.

Kiedy przed 15 laty, przy okazji dziesiątej rocznicy A-M, wówczas jeszcze jako przedstawiciel młodego pokolenia architektów, mówiłem o polskiej architekturze, poruszałem temat dziedzictwa poprzemysłowego.

Kilka dni wcześniej przeprowadziłem się z rodziną do dawnej lampiarni w Bytomiu, ujarzmiając jej brutalny charakter i próbując nazwać ją domem.

To osobista historia, ale publiczna problematyka rehabilitacji poprzemysłowej substancji na Śląsku. Bolko Loft stał się niezamierzonym manifestem a dzisiaj staje się punktem odniesienia dla instalacji „Obiekty niemożliwe”…

… w mieście, o którym mówię: polskie Detroit.

Dziś już jako przedstawiciel średniego pokolenia architektów ponownie uczestnicząc w obchodach jubileuszu, tym razem jednak 25-lecia A-M, nadal chcę i próbuję zwracać uwagę na Bytom i jego problemy. To romantyczna walka wbrew ekonomii i prawom rynku, niepozbawiona jednak racjonalnej kalkulacji i diagnozy.

Projekt „Latarnia Bytom” dawać ma sygnał, mrugać okiem do otoczenia.

To nieme wołanie wydobyć ma budynek i miasto z mroku niepamięci. Słup światła skierowany w niebo to alarm, który zwrócić ma uwagę na Bytom i jego dziedzictwo.

Elektrociepłownia Szombierki dawała energię, dziś – w rozumieniu symbolicznym – sama jej potrzebuje. W tym obiekcie, w którym zapisana jest śląska historia i tradycja drzemie potencjał, który można i należy wykorzystać.

Dzięki tej interwencji chcę wynieść ten obiekt do rangi symbolu, który wywoła dyskusję na temat rehabilitacji tego typu miejsc i niesamowitych obiektów. Korzystając z uwagi gości świętujących wspólnie ćwierćwiecze najważniejszego magazynu architektonicznego w Polsce, chcę zwrócić uwagę na ważny problem kondycji miast poprzemysłowych, które w okresie prosperity tak dużo dały Polsce, często kosztem samych siebie i środowiska, nie dostają dużo w zamian.

Wyeksploatowana tkanka z pustymi obiektami w smutny sposób podsumowuje ten okres. Naszą rolą jest zwracać uwagę na problem, a dzięki wydawnictwu A-M i naszej instalacji, możemy jeszcze raz podjąć próbę reanimacji budynku, miejsca, może nawet miasta.

Póki jest życie, jest nadzieja.

Przemo Łukasik
Medusa Group

Elektrownia Szombierki w Bytomiu

(…) Oto wysokie kominy, podobne do kolumn świątynnych, żywe zwierzęta ze stali, mające serce, wnętrzności, nerwy i oczy (…)
Eliasz Faure, 19241

Zespół zabudowań obecnej Elektrowni Szombierki zaprojektowała znana firma architektoniczna Emila i Georga Zillmannów z Berlina Charlottenburga w latach 1916-19232 dla inwestora, którym był koncern przemysłowy Hrabiowskich Zakładów Schaffgotschów (Gräflich Schaffgotsch’sche Werke, G.m.b.H.). Projekt obejmował nie tylko zabudowania samej wytwórni prądu elektrycznego nazwanej „Górny Śląsk” (Kraftwerk Oberschlesien), ale i inne elementy towarzyszące jak: gmach administracyjny, budynek dla dyrektora generalnego, trzy kolejne domy dla jego zastępców oraz domy mieszkalne dla urzędników. Jednak to budynkowi przemysłowemu nadano wyjątkowo uprzywilejowaną pozycję w zespole. Zarezerwowano mu rolę dominanty przestrzennej, wyróżniającej go w otaczającym krajobrazie rozczłonkowaną bryłą, wielkością i ceglanym materiałem. Architekci w wyrafinowany i malowniczy sposób spiętrzyli tu ceramiczne wieże, mansardowe dachy i trójkątne tympanony, opinając ściany zewnętrzne klasycznymi porządkami. Całość przywodzi na myśl zamki, pałace, a może i nawet świątynie rodem z grecko- rzymskiego antyku. To wymowna i skuteczna metoda perswazji, nobilitująca proces wytwarzania energii elektrycznej i sakralizująca pracę zwykłego człowieka. Podobny sposób przekazu jako pierwszy zastosował architekt Peter Behrens w budownictwie przemysłowym koncernu AEG (Allgemeine Elektricitäts-Gesellschaft) używając zbliżonej symboliki, którą później przejmowało wielu projektantów jak choćby Emil i Georg Zillmannowie nie tylko w obiektach przemysłowych Bytomia, ale Gliwic czy katowickiej dzielnicy Nikiszowiec. Był to charakterystyczny sposób wyrażania przynależności kulturowej przy pomocy wzorcowych wartości oświeceniowego racjonalizmu czasów Johanna Wolfganga Goethego. W historii architektury model ten określa się stylem około 1800 roku (Um 18003) i wywodzi od uproszczonej i zdyscyplinowanej formy barokowego klasycyzmu, którego egzemplifikacją stał się weimarski Gartenhaus Goethego. Kolejną reedycję stylu można zauważyć właśnie w zabudowaniach Elektrowni Szombierki, która eksponuje pryncypia tego nurtu w postaci ceglanej artykulacji, bez użycia tynku, ukazując prawdę materiału, co w warunkach bytomskich okazało się pragmatycznym i skutecznym rozwiązaniem. Tak więc mamy tu do czynienia ze znakomitą architektura przemysłową, odzwierciedlająca wielkie idee kształtowania budownictwa industrialnego w Europie. Jest ona dla nas symbolem i drogowskazem wielonarodowej historii miasta Bytomia i całego górnośląskiego regionu. Jest elementem naszej tożsamości i przykładem dziedzictwa kulturowego najwyższej klasy.

Ryszard Nakonieczny
Wydział Architektury Politechniki Śląskiej w Gliwicach

1 [za:] Lech Niemojewski, Siedem cudów świata, Warszawa 1938, s.126
2 Jolanta Tofilska, Emil i Georg Zillmannowie, architekci z Charlottenburga [w:] Antoni Barciak (red.), Przemiany protoindustrialne i industrialne jako czynnik miastotwórczy Katowic, Muzeum Historii Katowic, Katowice 2007, s. 227, 228
3 Paul Mebes, Um 1800. Architektur und Handwerk im Letzten Jahrhundert ihrer traditionellen Entwicklung, Munchen 1908; Irma Kozina, Styl około 1800. Styl narodowy czy nowa rzeczywistość w architekturze Górnego Ślaska ? [w:] D.Konstantynów, R.pasieczny, P.Paszkiewicz (red.), Nacjonalizm w sztuce i historii sztuki 1789-1950, warszawa 1998, s. 171-183

Podziękowania:

Bartłomiej Filczek – SilesiaIT (przygotowanie instalacji elektrycznej oraz pomoc w ustawieniu oświetlenia), Andrzej Janota (wsparcie merytoryczne, udostępnienie materiałów archiwalnych elektrociepłowni szombierki, organizacja wycieczki), Kajetan Wichrowski (pomoc w instalacji oświetlenia), Krzysztof Chrobak (materiał fotograficzny), Wojciech Radwański (materiał fotograficzny), Michał Tomczak – Zumtobel (pomoc ze strony firmy Zumtobel), Michał Sokołowski (wizualizacje, pomoc w instalacji oświetlenia), TROLL Techniki Alpinistyczne S.C (konsultacje alpinistyczne), Joanna Katańska (grafika), Miłosz Jaksik (www)